Pokazywanie postów oznaczonych etykietą baza pod cienie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą baza pod cienie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 3 sierpnia 2012

Essence, I love stage, Baza pod cienie.

Cieniami zaczęłam się maziać dopiero od niedawna. Aż wstyd się przyznać do tego mając 22 lata, ale lepiej późno niż wcale. :D Z tejże okazji zapragnęłam zakupić również bazę. Przeszukałam KWC w poszukiwaniu takiej, którą mogłabym kupić w stacjonarnej drogerii i to jeszcze w małej mieścinie i w ten sposób mój wybór padł na Essence.


I love stage to baza pod cienie i korektor w jednym. Opakowanie jest identycznej wielkości jak błyszczyki Stay with me, bardzo mi się podoba. Aplikatorem jest poręczna gąbeczka. Świetne rozwiązanie, zdecydowanie ułatwia nakładanie. Większość baz występuje w słoiczkach, ja nie lubię gmerania w czymś takim.


Jest dostępna tylko w jednym odcieniu, który na szczęście jest dosyć jasny. Jest to moja pierwsza baza, więc nie mam żadnego porównania. Po nałożeniu na powieki ładnie wyrównuje ich koloryt, dlatego używam jej nawet kiedy robię samą kreskę. Trzeba jednak bardzo uważać z ilością, bo jeśli nałoży się jej za dużo, to zaczyna się zbierać w załamaniu, trudno ją też wtedy dobrze rozsmarować. Nie podbija kolorów cieni, ale dzięki niej dłużej utrzymuje się ich intensywność, nie ścierają się za szybko. Nie mam zbyt dużych wymagań w tej kwestii, bo dopiero raczkuję w pracy z cieniami, więc moje makijaże nie są jakieś wyszukane. Jak na takie całkowicie amatorskie malowanie spisuje się całkiem nieźle.


Jako korektor wypada średnio, aczkolwiek na moje wymagania wystarczy. Krycie jest raczej słabe, więc jest w stanie zatuszować tylko delikatne cienie pod oczami lub drobne zaczerwienienia. Z większymi niespodziankami sobie na pewno nie poradzi. Trwałość jest zadowalająca.

Produkt jest wydajny. Używam jej od kilku miesięcy, prawie codziennie, a końca nie widać.

Cena bazy to ok. 11 zł za 4 ml. Występuje w stałej ofercie.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...