Jednakże ładnie wyrzeźbione mięśnie brzucha to kusząca perspektywa. Postanowiłam więc się sprężyć, pokonać lenia i ćwiczyć regularnie. Nudne brzuszki to ćwiczenie nie dla mnie, potrzebuję jakiejś różnorodności żeby się za szybko nie zniechęcić. Wybrałam, uznawaną przez niektórych za morderczą, sławną 6 Weidera.
Żeby sobie jeszcze bardziej umilić ćwiczenia i trochę się zmotywować do regularności, ściągnęłam na swój telefon tą [klik] aplikację.
Jest to rzecz bardzo pomocna. Cały program ćwiczeń jest w niej rozpisany na poszczególne dni, a po ściągnięciu dodatkowo syntezatora mowy program liczy na głos powtórzenia, serię i mierzy czas ćwiczenia, więc można się całkowicie skupić już tylko na ich wykonywaniu.
Cała akcja będzie trwała 42 dni. Dzisiaj jestem już po 4 dniu ćwiczeń i mam lekkie zakwasy. Ogólnie jest to dla mnie na razie dosyć męczące, ale myślę że z upływem czasu się wyrobię.
Trzymajcie kciuki za moją wytrwałość! :D
*Wszystkie zdjęcia pochodzą z Google Play












